USA odrzuca upolitycznienie UNESCO, nie multilateralizm

Prałat Francesco Follo, stały obserwator Stolicy Apostolskiej w UNESCO został przyjęty przez Papieża i przekazał mu zaproszenie do odwiedzenia UNESCO.

„W UNESCO Papież Franciszek cieszy się ogromnym autorytetem. Wcześniej musiałem ciągle bronić i uzasadniać stanowisko Stolicy Apostolskiej. Teraz moja praca jest łatwiejsza, wszyscy mi gratulują” – powiedział prał. Francesco Follo, który od 15 lat, od 2002 r., jest stałym obserwatorem Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Oświaty, Nauki i Kultury. Wczoraj został on przyjęty przez Papieża i przekazał mu zaproszenie do odwiedzenia UNESCO. Rozmawiał z nim również o rezygnacji Stanów Zjednoczonych z członkostwa w tej organizacji. Mówi prał. Follo.

„Można powiedzieć, że istnieje kryzys multilateralizmu, wynikający z dialektyki, w jakiej po jednej stronie mamy władzę światową, która koordynuje, a po drugiej suwerenność poszczególnych państw. Postawa Stanów Zjednoczonych nie jest nowa, bo już raz wystąpiły one z UNESCO w 1985 r. Powróciły dopiero w roku 2003. Posunięcie USA to raczej zakwestionowanie upolitycznienia tematów, którymi zajmuje się ta organizacja, a nie odrzucenie samego multilateralizmu. Trzeba zauważyć, że ów multilateralizm w Paryżu jest bardziej złożony niż w Nowym Jorku, ponieważ nie ma tu Rady Bezpieczeństwa z prawem weta. Każde państwo ma jeden głos. Jest to bardziej demokratyczne, ale też bardziej problematyczne, bo w głosowaniu brak równowagi. Dla przykładu w UNESCO Santa Lucia i Chiny mają po jednym głosie. Problem jest zatem złożony. Trzeba wypracować na szczeblu międzynarodowym taki system koordynacji, który byłby zarówno demokratyczny, jak i brał pod uwagę znaczenie poszczególnych podmiotów” – powiedział Radiu Watykańskiemu prał. Francesco Follo, stały obserwator Stolicy Apostolskiej w UNESCO.

kb/ rv

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama