Papież do władz Bangladeszu

Nigdy nie można powoływać się na najświętsze imię Boga, aby usprawiedliwiać nienawiść i przemoc wobec innych ludzi, naszych bliźnich – apelował Papież w przemówieniu do przedstawicieli władz państwowych i korpusu dyplomatycznego.

Na wstępie Franciszek przypomniał, że przed nim gościli już w tym kraju Paweł VI i Jan Paweł II. Duży nacisk położył na poszanowanie praw mniejszości.

„W dzisiejszym świecie żadna pojedyncza wspólnota, naród czy państwo nie mogą przetrwać i rozwijać się w izolacji. Jako członkowie jednej rodziny ludzkiej potrzebujemy siebie nawzajem i zależymy jedni od drugich. Ojcowie założyciele Bangladeszu rozumieli to i dążyli do włączenia tej zasady do konstytucji narodowej. Wyobrażali sobie nowoczesne, pluralistyczne i integrujące społeczeństwo, w którym każda osoba i każda wspólnota mogłaby żyć w wolności, pokoju i bezpieczeństwie, z poszanowaniem przyrodzonej godności i równości praw wszystkich. Przyszłość tej młodej demokracji i dobry stan jej życia politycznego są zasadniczo związane z wiernością wobec tej fundamentalnej wizji. Tylko poprzez szczery dialog i poszanowanie słusznej różnorodności naród może bowiem pogodzić podziały, przezwyciężyć jednostronne perspektywy i uznać prawo do rozbieżnych poglądów” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek nawiązał z kolei do poważnego kryzysu migracyjnego, który związany jest z masowym napływem uchodźców z sąsiedniej Birmy. Papież stanowczo wystąpił w ich obronie, choć nie powiedział wprost, że chodzi tu o lud Rohingya.

„W minionych miesiącach duch ofiarności i solidarności, będący cechą charakterystyczną społeczeństwa Bangladeszu, dostrzeżono bardzo wyraźnie w jego zapale humanitarnym na rzecz tłumnie przybywających uchodźców, zapewniając im tymczasowe schronienie i podstawowe potrzeby życiowe. Osiągnięto to przy niemałych poświęceniach. Dokonano tego również na oczach całego świata. Nikt z nas nie może nie zdawać sobie sprawy z powagi sytuacji, ogromu ludzkiego cierpienia i złych warunków życia wielu naszych braci i sióstr, z których większość to kobiety i dzieci, stłoczeni w obozach dla uchodźców. Trzeba, aby wspólnota międzynarodowa podjęła zdecydowane kroki w odniesieniu do tego poważnego kryzysu, nie tylko pracując na rzecz rozwiązania problemów politycznych, które doprowadziły do masowego przesiedlenia ludności, ale również zapewniając natychmiastową pomoc materialną dla Bangladeszu w jego wysiłkach zmierzających do skutecznego reagowania na pilne potrzeby humanitarne” – powiedział Ojciec Święty.

Papież wspomniał też o zagrożeniu religijnym fundamentalizmem. Przypomniał o zeszłorocznym zamachu islamistów w Dhace. Zginęło w nim 29 osób.

„Bangladesz jest znany ze zgody, która tradycyjnie istniała między wyznawcami różnych religii. Ta atmosfera wzajemnego szacunku i rosnący klimat dialogu międzyreligijnego pozwalają wierzącym swobodnie wyrażać swoje najgłębsze przekonania na temat znaczenia i celu życia. Mogą oni w ten sposób przyczyniać się do krzewienia wartości duchowych, będących pewnym fundamentem sprawiedliwego i pokojowego społeczeństwa. W świecie, w którym w sposób skandaliczny wykorzystuje się religię do podżegania podziałów, tego rodzaju świadectwo, jego moc pojednania i jednoczenia jest wyjątkowo konieczna. Okazało się to w sposób szczególnie wymowny we wspólnej reakcji oburzenia, która nastąpiła po brutalnym zeszłorocznym ataku terrorystycznym tutaj, w Dhace, oraz w jasnym orędziu przesłanym przez władze religijne kraju, że nigdy nie można powoływać się na najświętsze imię Boga, aby usprawiedliwiać nienawiść i przemoc wobec innych ludzi, naszych bliźnich” – powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie Franciszek zauważył, że katolicy choć nieliczni, wnoszą konstruktywny wkład w rozwój narodu. Zapewnił, że Kościół docenia wolność, jaką cieszy się w Bangladeszu. Dzięki temu może praktykować swą wiarę i prowadzić działalność charytatywną i oświatową, z której korzystają w przeważającej mierze niekatolicy.

kb/ rv

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama