Kto trwa przy Chrystusowym krzyżu, ten zwycięża świat

- Trzeba bronić za wszelką cenę krzyża na Giewoncie, krzyża w Waszych sercach oraz wszędzie gdzie go spotkacie. Bo to znak miłości Boga do człowieka, przebaczenia, zwycięstwa, nadziei dla wszystkich - mówił abp Jędraszewski podczas bierzmowania w Kościelisku.

Arcybiskupa słowami znajdującymi się nad prezbiterium –„ Benedictus qui venit in nomine Domini” – „Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie”, powitał nowy proboszcz parafii ks. Krzysztof Smoter. Poprosił o przewodniczenie Eucharystii i modlitwę za wszystkich, którzy potrzebują Bożej łaski. Stwierdził, że słowo metropolity umocni młodych, którzy przyjmują sakrament bierzmowania. Zauważył, że ta uroczysta Msza św. jest okazją by podziękować Bogu za posługę dotychczasowego księdza proboszcza, Jacentego Moli, który odchodzi na emeryturę oraz wikariusza, ks. Marka Łabuzka, który został skierowany do nowej parafii.  Rodzice bierzmowanych również powitali arcybiskupa i poprosili o udzielenie młodym sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej, wyrażając swe przekonanie, że zostali oni odpowiednio przygotowani i w przyszłości będą godnymi świadkami Chrystusa w świecie.

W homilii arcybiskup stwierdził, że Jezus zawiódł się na apostołach, którzy widząc wszystkie znaki, Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie nadal pytali, czy Zbawiciel przywróci królestwo Izraela. Najważniejsze dla nich było, czy Izrael wyzwoli się spod rzymskiej okupacji, myśleli o sprawach ziemskich i politycznych, nie dostrzegając ogromu miłości Boga. Jezus jednak cierpliwie im tłumaczył, że gdy Duch Święty na nich zstąpi, staną się Jego świadkami i będą głosić Jego Ewangelię. W wieczerniku Jezus mówił swym apostołom, że czeka ich trudny los, ponieważ będą prześladowani. Mimo wszystko wśród ludzi będą tacy, którzy przyjmą Dobrą Nowinę i będą nią żyli. Arcybiskup zauważył, że los uczniów Jezusa nie był łatwy, ponieważ dając świadectwo spotykali się zarówno ze słowami wdzięczności jak i prześladowaniami. Apostołowie wypełnili Chrystusowe posłannictwo i wyruszyli na cały świat. Wszyscy za wyjątkiem św. Jana ponieśli męczeńską śmierć, która była dla nich najwspanialszym świadectwem. Metropolita przywołał słowa św. Andrzeja, które wypowiedział przed śmiercią: „Witaj krzyżu, moja jedyna nadziejo”.

Arcybiskup zauważył, że młodzi ludzie po wysłuchaniu słów Ewangelii oraz Dziejów Apostolskich wyrażają wobec wszystkich zebranych chęć przyjęcia Ducha Świętego, by tak jak apostołowie Jego mocą świadczyć o Chrystusie w świecie, mężnie wyznawać chrześcijańską wiarę i według niej żyć. – Z jednej strony  wpisujecie się w wielką, wspaniałą historię Kościoła, w trwające wiele wieków dzieje wspaniałych świadków Jezusa. Z drugiej strony bierzecie na siebie odpowiedzialność za to żeby pozostać świadkami Chrystusa, gotowymi nawet na chwile niełatwe: odrzucenia, wyśmiania, narażenia swego zdrowia i życia dla Jezusa – powiedział, zwracając się do młodych. Przyznał, ze współcześnie wszyscy cieszą się swobodą głoszenia Chrystusa i wyznawania swej wiary, ale nie można stwierdzić, co przyniesie przyszłość. Należy jednak patrzeć w przyszłość z nadzieją, że dzięki łasce Ducha Świętego bierzmowani pozostaną zawsze wierni Jezusowi.

Metropolita zwrócił uwagę na krzyże zawieszone na ich piersiach, które poświęcone staną się pamiątką tego wyjątkowego dnia, ale przede wszystkim powinny mówić o wielkiej miłości Boga do człowieka oraz o zwycięstwie Jezusa nad złem. Powinny także przypominać o tym, że należy otaczać czcią i szacunkiem wszystkie napotkane krzyże, a w razie potrzeby – bronić ich. Arcybiskup porównał je do krzyża na Giewoncie, który króluje nad Ojczyzną. Św. Jan Paweł II mówił, że należy przy nim trwać i otaczać szacunkiem wszystkie krzyże od Tatr pod Bałtyk. Metropolita przypomniał, że wciąż są ludzie, którzy nie chcą krzyży w przestrzeni publicznej i próbują zakłamać rzeczywistość. Należy jednak bronić tego znaku nadziei i zwycięstwa bez względu na cenę. – Kto jest przy krzyżu i z krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa, ten zwycięża świat, jest uczestnikiem słów Jezusa „Nie lękajcie się. Jam zwyciężył świat”. Wszelkie zło, to co jest niedobre On zwycięży. Ci, którzy są z Chrystusem także zwyciężają– powiedział i podkreślił, że zebrani modlą się by młodzi ludzie pozostali wiernymi świadkami Jezusa, który do końca umiłował człowieka.

Na zakończenie uroczystej Eucharystii młodzi ludzie podziękowali metropolicie za udzielenie sakramentu bierzmowania, stwierdzając że nie zapomną nigdy tego dnia i będą polecać arcybiskupa Bogu w swych modlitwach. Rodzice przekazali metropolicie jako wyraz wdzięczności rzeźbę przedstawiającą Chrystusa Frasobliwego, autorstwa kościeliskiego artysty – Andrzeja Bukowskiego Palorza.  Podziękowali również dotychczasowemu proboszczowi i wikaremu, zapewniając o swej modlitwie w ich intencji. Do tych podziękowań dołączyły się również wszystkie wspólnoty parafialne, wyrażając swą wdzięczność za ich ofiarną posługę.

Parafia w Kościelisku została oficjalnie uznana przez Ministerstwo Wyznań religijnych i Oświecenia w Warszawie oraz wojewodę krakowskiego w 1918 roku. Kościół w stylu zakopiańskim zaprojektował uczeń Witkiewicza – Eugeniusz Wesołowski, a witraże bratanek Jana Matejki – Stefan Matejko. Znajdują się w nim dwa wyjątkowe wizerunki Jezusa – Chrystus w pasiaku nieznanego artysty, który został namalowany w Oświęcimiu i przywieziony do Kościeliska przez ks. Adama Ziembę oraz obraz Jezusa Miłosiernego, autorstwa Adama Chyły, który stworzył obraz znajdujący się w Sanktuarium w Krakowie Łagiewnikach. Od dwudziestu czterech lat proboszczem parafii był ks. Jacenty Mola. Jego obowiązki przejął ks. Krzysztof Smoter.

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama