Kobiety z diecezji opolskiej pielgrzymowały na Górę św. Anny

Panie wypełniły bazylikę św. Anny. Wysłuchały konferencji, odmówiły razem różaniec pod przewodnictwem gwardiana klasztoru Franciszkanów, o. Jonasza i uczestniczyły w koncelebrowanej Mszy św.

Gościem pielgrzymki był ks. dr Jerzy Dzierżanowski, diecezjalny duszpasterz rodzin. W czasie konferencji przedstawił on działalność Diecezjalnej Fundacji Ochrony Życia, zwłaszcza Domu Matki i Dziecka oraz Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego.

– Są trzy grupy dziewcząt, które trafiają do Domu Matki i Dziecka. Te, które nigdy nie zaznały ciepła rodzinnego, czyli byłe mieszkanki domów dziecka, które w większości nie znają swojego ojca, oraz te, które marzą o założeniu rodziny, a nie mając odpowiedniego wzorca, wybierają nieodpowiedzialnego mężczyznę. Drugą grupą są dziewczęta, których rodzice są uzależnieni od alkoholu, a po kilkuletnich kłótniach rozwodzą się. Ostatnią grupą są coraz częstsze ofiary przemocy. Ileż w naszym domu trzeba przeprowadzić rozmów z młodą matką, by przebić się przez pancerz agresji, niepewności i dotrzeć do serca, które potrzebuje wsparcia i wysłuchania – mówił ks. Dzierżanowski.

Pątniczki mogły zabrać sobie na pamiątkę małe wełniane pantofelki, które stały się symbolem fundacji, oraz wykonane z satynowego sznurka różańce. Robią je opolskie więźniarki. Wspierają też mieszkanki Domu Matki i Dziecka, robiąc z wełny swetry dla dzieci.

- Pantofelki i różańce rozdaję w parafiach, gdzie głoszę rekolekcje – opowiadał ks. Jerzy – zwłaszcza dzieci i młodzież proszę, by się modliły za poczęte dzieci, za matki, które są zagrożone przemocą i odrzuceniem i za mieszkanki naszego domu i ich dzieci. Oprócz Domu Matki i Dziecka prowadzimy także Katolicki Ośrodek Adopcyjny. W ciągu 25 lat jego istnienia przekazaliśmy do adopcji 847 dzieci, przede wszystkim pozostawione przez mamy na oddziałach położniczych albo z rodzin, które zostały pozbawione praw rodzicielskich. W ciągu tych lat zgłosiło się do nas około 1100 par chcących adoptować dziecko.

- Przyjechałam na pielgrzymkę, żeby się modlić za moje dzieci i wnuki – mówi pani Stefania ze Strzelec Opolskich. - Usłyszałam o tylu matkach i dzieciach, które są w złej sytuacji, musiały szukać pomocy, bo dotknęła je bieda, zostały porzucone albo doświadczyły przemocy. Dziękuję św. Annie, że z moimi dziećmi nie miałam kłopotów i proszę dla nich o zdrowie, błogosławieństwo i szczęśliwe życie.

Uczestniczki pielgrzymki odmówiły wspólnie różaniec pod przewodnictwem o. Jonasza Pyki, gwardiana klasztoru Franciszkanów. Podkreślił, że kobiety pielgrzymowały na Górę św. Anny, by szukać pomocy i wsparcia u kobiet – św. Anny i jej córki, Matki Bożej. Podkreślił wysiłek, jakie panie wkładają w rozwój swoich rodzin przez pracę, jak i w budowanie życia religijnego - przez modlitwę.

Ks. Dzierżanowski i o. Jonasz koncelebrowali mszę św. w bazylice. W kazaniu ks. Jerzy mówił o potrzebie i formach przygotowania dzieci i młodzieży w domu do przyjmowania Eucharystii. Podkreślił znaczenie takich gestów jak znak krzyża poprzedzający krojenie chleba i prosił kobiety, by w ich domach stół nie przestawał być miejscem spotkania domowników.

– Niech wasze domy będą miejscem, gdzie wzrastają dzieci o pięknych, wrażliwych sercach, niech wasze rodziny będą sferą, gdzie dzieci i rodzice wyciągają do siebie nawzajem ręce gotowe do ofiarowania miłości, jak również przebaczenia – życzył uczestniczkom pielgrzymki duszpasterz rodzin.

ko / Góra św. Anny

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama