Kobiety, które przerwały ciążę, są godne współczucia, a nie pogardy

Nie uważam kobiet, które przerwały ciążę, za godne pogardy. One są warte współczucia. Może niektórzy czytają tylko achy i ochy kobiet, które się cieszą, iż pozbyły się płodu, ale ja czytam również dramatyczne refleksje kobiet, które nie mogą sobie darować, że zabiły swego maluszka – napisał o. Leon Knabit.

Wczoraj na swoim profilu facebookowym o. Leon Knabit podzielił się refleksją dotyczącą kobiet, które dokonały aborcji. Podkreślił, że tymi kobietami nie wolno pogardzać i że są wśród takie, które bardzo żałują tego czynu. 

„Nie uważam kobiet, które przerwały ciążę, za godne pogardy. One są warte współczucia. Może niektórzy czytają tylko achy i ochy kobiet, które się cieszą, iż pozbyły się płodu (czy tkanki ciążowej), ale ja czytam również dramatyczne refleksje kobiet, które nie mogą sobie darować, że zabiły swego maluszka przed urodzeniem. «To mi zostanie do końca życia», z takimi i sam się spotykałem” – pisze benedyktyn.

Przytoczył też świadectwa osób, których matki odrzuciły aborcję i urodziły dzieci mimo przeciwności.

„Zwrócono mi uwagę, że nigdy nie zrozumiem zgwałconej kobiety. Słusznie, ale czytałem wypowiedź dziewczyny, która poczęła się właśnie z gwałtu. Nie ma wprost słów uznania i wdzięczności dla własnej matki, że jej nie zabiła, że może się cieszyć życiem. A na YouTube był filmik o dorosłej młodej kobiecie z downem i… ze swoją matką. Cieszy się życiem i pracuje według swych możliwości. Śmieje się, że gdyby to prawo było przestrzegane, to już by dawno nie żyła”.

Zaznaczył też, że prawo do własnego ciała nie oznacza samowoli.

„Kobieta mówi, że ma prawo do swojego ciała. Owszem, ale ograniczone względami społecznymi. Choćby tego nie lubiła, musi się myć, bo będzie śmierdziała; choć byłby nieprzeciętny upał, nie może przyjść na wykład nago, to jasne. A katolik doda jeszcze, że nasze ciało jest własnością Boga i On decyduje, co wolno, a co nie”.

Źródło: Facebook / o. Leon Knabit

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama