Jeśli istnieje choćby najmniejsza szansa obrony życia, należy ją wykorzystać

Przedstawiciele środowisk twórczych, naukowych i mediów apelują o przekazanie do Polski mężczyzny, który w Wielkiej Brytanii został odłączony od wody i pożywienia. „My w Polsce będziemy próbowali go ratować” – piszą.

Autorzy apelu podkreślają, że mężczyzna jest świadomy i reaguje na otoczenie. „Sąd brytyjski i przedstawiciele służby zdrowia uznały, że nie warto pozostawić go przy życiu. My w Polsce będziemy próbowali go ratować. Władze polskie zwróciły się już do władz brytyjskich z apelem o przekazanie rodaka do naszego kraju. Wszystkie koszty bierze na siebie polskie państwo. Niestety, spotkało się ono z odmową” – czytamy w apelu.

„Nie usiłujemy kwestionować prawomocności decyzji władz brytyjskich. Wychodzimy jednak z założenia, że jeśli istnieje choćby najmniejsza szansa obrony życia, należy ją wykorzystać. Dlatego zwracamy się do władz brytyjskich, aby nam to umożliwiły. Dla ich państwa nie niesie to żadnego obciążenia” – napisano w liście.

Wśród sygnatariuszy są wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka, europosłowie – profesorowie Zdzisław Krasnodębski i Ryszard Legutko, dziennikarze – wśród nich redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Bogusław Chrabota czy prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krzysztof Skowroński. Oprócz naukowców podpisani są także artyści, przedsiębiorcy, lekarze i prawnicy.

Źrodła: tvp.info, polskieradio24.pl

Czytaj także:

Anglia: biskup O'Toole oraz bioetycy przeciwni eutanazji Polaka

Sąd nie zgodził się na dostęp polskiego konsula do mężczyzny, któremu grozi eutanazja

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama