Hiszpania walczy z chrześcijańskim dziedzictwem

W Hiszpanii dochodzi do niszczenia nie tylko symboli religijnych, ale także pamięci o męczennikach wojny domowej. Chodzi o męczenników z Estremadury, których nazwiska znajdują się na fasadzie kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we wsi Campanario.

Jak pisze Grzegorz Górny (wPolityce.pl), w Hiszpanii od jakiegoś czasu trwa walka z chrześcijańskim dziedzictwem. Zaczęła się od rządów José Luisa Zapatero, kiedy wprowadzono ustawę o pamięci historycznej, aby dokonać defrankizacji przestrzeni publicznej. Postanowiono, że trzeba usunąć wszystko, co upamiętnia gen. Franco. Ta praktyka obejmuje już usuwanie symboli religijnych, które pojawiły się w czasie władzy gen. Franco.

„Przykładem może być zeszłoroczne usunięcie historycznego krzyża w miasteczku Aguilar de la Frontera i wyrzucenie go na śmietnisko przez miejscowe władze. Niektórzy ministrowie obecnego rządu Hiszpanii nie ukrywają, że ich celem jest również zniszczenie największego na świecie, liczącego 152 metry, krzyża w Dolinie Poległych (Valle de los Caidos)” – pisze Górny.

Podkreśla, że jest to jawne działanie chrystofobiczne, bo nikt nie burzy kin, teatrów czy muzeów powstałych w tamtym czasie. Niszczone są tylko symbole religijne.

Ten proces idzie coraz dalej, o czym świadczą działania lewicowych władz regionu Estremadura. Starają się zniszczyć pamięć o tamtejszych męczennikach. Atakują kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we wsi Campanario, na którego fasadzie upamiętniono ofiary wojny domowej. Byli to ludzie, którzy ginęli za swoją wiarę.

„Tak więc najpierw hiszpańscy wieśniacy zabici zostali z nienawiści do wiary, a teraz z powodu tej samej nienawiści usuwana jest pamięć o ich męczeństwie. Takie uroki demokracji liberalnej…” – podsumowuje Górny.

Źródło: wPolityce.pl


« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama